Maria Masternak
aktualności

RAZEM W „TROCHĘBAJKACH”

Lipiec 2020

Listonoszki

„Wow, mamo, zawsze marzyłam o takiej paczce! I o takim sznureczku!” – krzyczy czteroletnia Sara na widok jednej z paczek, które dostarczamy każdej Rodzinie do domu. Jeszcze nawet jej nie otworzyła, ledwo dostała do rąk…

Po otwarciu przesyłki z pudełka wysypują się (bo gdy się ma 3–6 lat, trudno wszystko wyjmować po kolei, wysypuje się prościej i szybciej, a to bardzo ważne) przeróżne rzeczy: nasionka do zasiania, bibuła, wstążki, kolorowe karteczki, biała flizelina (idealna do stworzenia ducha), klej, ruchome oczy, balon, druciki kreatywne, mąka ziemniaczana… No i Trochębajki o Stanisławie Wyspiańskim. To na ich treści budujemy z Kasią Maziarz, autorką książki, scenariusze działań z Dzieciakami. W przesyłce znajdują się też listy do Dzieci, listy do Rodziców oraz proste propozycje zabaw i rozmów związanych z czterema wybranymi przez nas „trochębajkami”. Już chcemy ruszać do kolejnych domów, ale…

„Nie wychodźcie jeszcze, pokażę wam, jakie mamy nowe zabawki” – mówi Tymek i wynosi do przedpokoju: kolejkę, kolorowanki, nowe zestawy Lego, rysunki z całego czasu lockdownu oraz pięć plastelinowych kulek.

W lipcu Dzieci i Rodzice współpracują w domach, czytając Trochębajki… Chociaż dzieje się to za zamkniętymi drzwiami, co nieco jednak (w SMS-ach od Rodziców) dochodzi do nas – sprawczyń tego zamieszania:

Stasiu: „Nie czytaj mi historii o duchu. Ja się boję duchów. I pająków. Nie pamiętasz?”;

Jerzyk: „Później mi przeczytasz. Teraz muszę wszystko szybko zrobić, nie? A Zdzisiu też robi te zadania w swoim domu?”;

Zdzisiu: „Dlaczego spadł z konia ten Kazimierz król?”.

Sierpień 2020

Mistrzynie internetów

„Mamo, czy te dzieci w komputerze były naprawdę?” – pyta Jerzyk po skończonym spotkaniu Dzieci i Rodziców online. Tak, te Dzieci zdecydowanie były „naprawdę”. Miały prawdziwą dziecięcą energię, prawdziwą dziecięcą radość z zobaczenia twarzy znajomych rówieśników, prawdziwą dziecięcą niecierpliwość J Z prawdziwym entuzjazmem dzieliły się efektami swojej pracy z Rodzicami (pokazywały własnoręcznie wykonane gniotki, duchy i zasiane roślinki), wymieniały pomysłami, co zrobimy, gdy spotkamy się na żywo, i pytały, kiedy to (nasze połączenie online) się skończy, bo chcą wyjść na podwórko. „Nudzi mi się” – mówi Tosia, najmłodsza uczestniczka spotkania (trudno jest ją w tym dziecięcym rozgardiaszu usłyszeć, ale udaje się nam). To sygnał, by odejść od zakładanego przez nas scenariusza i dalej podążać zgodnie z tempem Dzieci. Warsztaty online modyfikujemy na gorąco w trakcie ich trwania.

„Artystyczny chaos” – pisze w SMS-ie Mama Sary i Maksa. „Dzieci zadowolone. Czekamy na spotkanie na żywo we wrześniu”.

Wrzesień 2020

Partnerki i partnerzy

Dzieciaki długo nie widziały się na żywo. Różne pytania rodzą się w ich głowach. Niektóre całkiem zasadne i zrozumiałe: „A ja się nie będę wstydził, gdy spotkamy w parku te wszystkie dzieci?”. Rzeczywiście, ostrożność i onieśmielenie towarzyszą Dzieciom, ale tylko na początku. Udaje się też pokonać u niektórych niespecjalnie dobre humory (nie każdy przecież musi mieć chęć na sobotnie warsztaty w parku). Dzieciaki słuchają „trochębajki” o surducie Stanisława Wyspiańskiego i wybierają drzewo, które wspólnie zaopatrują w bardzo pomocne, chroniące je przed niebezpieczeństwami guziki.

Po czym ruszamy grać razem w piłkę i bawić się na placu zabaw.

Kompletując paczkę dla Dzieciaków, nie zapomnij:

Od Dzieci dowiedziałyśmy się, że gdybyśmy w przyszłości robiły dla nich paczki, to nie może w nich zabraknąć: samochodów, robaków, dinozaurów i kwiatów.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Bardzo Młoda Kultura 2019–2021”.